Jarosław, 15.01.2023 Moje podejście do egzaminu z Ekonomii na Studiach Doktoranckich na Uniwersytecie Ekonomicznym w Krakowie z wynikiem Celującym(20 Września 2017 – Egzamin wstępny pisemny, 25 Września 2017 – Egzamin wstępny ustny– motywacyjny, 25 Stycznia 2018 – Dydaktyka Szkoły Wyższej – prezentacja, 23 Marca 2018 – Egzamin z Ekonomii)

W Październiku 2017 roku podjąłem Studia Doktoranckie po zdanych egzaminach to jest egzaminie pisemnym oraz egzaminie ustnym, będącym egzaminem motywacyjnym określającym dlaczego podejmujemy Studia Doktoranckie w moim przypadku na Wydziale Zarządzania starając się o uzyskanie tytułu Doktora nauk ekonomicznych (nauki o organizacji). Egzamin wstępny pisemny z dziedziny zarządzania i jakości dotyczył opisu i podania przykładów ‘franchisingu’, czyli gotowego sposobu na prowadzenie biznesu z uznaną już marką i gotowym biznesem, który należy tylko założyć i wprowadzić w życie gotowe założenia działalności gospodarczej.  Egzamin pisemny odbył się dnia 20 – tego Września, natomiast egzamin ustny odbył się przed trzyosobową komisją egzaminacyjną dnia 25 – tego Września 2017 roku. Pierwsze zajęcia rozpoczęły się na początku Października i wtedy również postanowiłem podjąć Studium Dziennikarskie na Uniwersytecie Pedagogicznym w Krakowie. Studium dziennikarskie podjąłem w Listopadzie 2017 roku. Na początku Studiów Doktoranckich mieszkałem w Akademiku „Merkury” w pokoju 216A i stamtąd uczęszczałem na zajęcia z Ekonomii i Zarządzania oraz z innych przedmiotów. Jeździłem autobusem na Dworzec Zachodni przy Galerii Krakowskiej i tam też szedłem rano na drożdżówkę i na filiżankę kawy do kawiarenki i piekarni „Awiteks” i później przechodziłem przez Galerię Krakowską na Dworzec Wschodni i na Uniwersytet Ekonomiczny w Krakowie i tam brałem udział w zajęciach na wysokim poziomie z Ekonomii i Zarządzania, a także z Zarządzania Strategicznego i Dydaktyki Szkoły Wyższej, jak i innych zajęć. W niektóre dni jadąc na Dworzec Zachodni chodziłem do Opactwa Ojców Dominikanów, aby tam uczestniczyć we Mszy Świętej i później jechałem na uczelnię i tak szedłem również do Biblioteki celem sprawdzenia pozycji książkowych potrzebnych do pisania pracy doktorskiej. Jednego dnia październikowego postanowiłem pójść najpierw do Opactwa Ojców Dominikanów, a później do restauracji i wybrałem niewielką restaurację o nazwie „Stodoła” przy ulicy Floriańskiej. Poprosiłem o rosół i o kotleta schabowego z ziemniakami i z białą kapustą oraz o filiżankę kawy. Po skończonym obiedzie podszedłem do baru i zapłaciłem 25zł wraz z napiwkiem dla barmanki i wychodząc z restauracji popatrzyłem na rozliczającą właścicielkę restauracji pracującej przy laptopie. Wyszedłem z restauracji i poczekałem chwilę na ulicy Floriańskiej i zacząłem iść przez Rynek Główny na Podwale i tam też w głównym punkcie MPK kupiłem bilet miesięczny za 86PLN na cały miesiąc komunikacji tramwajem i autobusem po Krakowie. Następnie wsiadłem do tramwaju przy teatrze Bagatela i pojechałem tramwajem w stronę ulicy Królewskiej ulicą Karmelicką najpierw. Wysiadłem przy ‘Biprostalu’ i poszedłem do fotografa aby zrobić zdjęcia VISA i do albumu, które będą mi służyły przy dostaniu się na Studium Dziennikarskie na Uniwersytecie Pedagogicznym w Krakowie. Po wywołaniu zdjęć VISA i dyplomowych po 15 minutach pojechałem tramwajem na Uniwersytet Pedagogiczny i tam idąc już normalnym krokiem poszedłem na odpowiednie piętro do pokoju, jako sekretariatu Studium Dziennikarskiego na UP i byłem już przygotowany na rozmowę z kierownikiem Studium, jak się okazało panem dr Maciejem Malinowskim i zapisałem się na Studium Dziennikarskie w drugiej połowie Października. Zajęcia miały się odbyć z niewielkim opóźnieniem po 1 Listopada 2017 jak się okazało. Zarówno zajęcia na Studiach Doktoranckich, jak i na Studium Dziennikarskim były niezwykle ciekawe. Na Studiach Doktoranckich na Uniwersytecie Ekonomicznym w Krakowie poznałem wielu Doktorantów, którzy byli bardzo przyjaźni, a mianowicie Maja Jaworska, Małgorzata Dutka-Mucha, Adrian Urbańczyk, Marek Koczyński oraz Mateusz i Mietek i kilkoro innych osób, a także w Akademiku ‘Merkury’ mieszkał również obywatel Ukrainy z Winnicy – Valentyn Bachnivski, który przyjechał, aby nostryfikować dyplom lekarza medycyny z Uniwersytetu z Winnicy na Uniwersytecie Jagiellońskim w Krakowie, a także podjął Studia Doktoranckie na Uniwersytecie Ekonomicznym w Krakowie właśnie, aby obronić się i uzyskać tytuł Doktora nauk ekonomicznych w dziedzinie właśnie Ekonomii, z pracy o ekonomice szpitali w Polsce i na Ukrainie, a posiadając niesamowity dorobek ponad trzydziestu pozycji artykułów napisanych po angielsku dla premiowanych, wysoko punktowanych czasopism medycznych. Natomiast na Studium Dziennikarskim poznałem wiele osób, które były bardzo przyjazne, a w szczególności Andrzej Barć, który był niedowidzącym adeptem dziennikarstwa właśnie tak, gdzie uzyskał pozwolenie na pisanie artykułów językiem Braile’a i mógł przedstawić swój dorobek właśnie pisząc artykuły na transpozycji z języka Braile’a na tekst komputerowy pisany w Word’ie. Zajęcia były bardzo ciekawe i w bardzo interesujący sposób zostały przedstawione aspekty ‘Prasy’, ‘Radia’, ‘Telewizji’ oraz historii dziennikarstwa, jak również przedstawienie i poznanie artykułów dziennikarskich takich jak, ‘Reportaż’, ‘Felieton’ i ‘Recenzja’. W ciągu pierwszego miesiąca uczęszczałem na Studia Doktoranckie i pod wieczór siadaliśmy wraz z innymi Doktorantami w pobliskiej kawiarence na filiżance herbaty lub kawy i do tego było również Stragniolli, czyli taki makaron z krewetkami lub kawałem ciasta, sernika, albo torciku dyniowego oraz inne dania. Każdego wieczoru jak tam byliśmy, a spotkania organizowaliśmy wspólnie z Mają Jaworską, która jest pracownikiem i rzecznikiem Fundacji osób niepełnosprawnych aktorki Anny Dymnej, jak również organizatorami byli Małgorzata Dutka –Mucha, jak również Adrian Urbańczyk i Mateusz, Mietek i inni. Spoglądałem na Uniwersytet Ekonomiczny w Krakowie ze wspomnieniami tymi najlepszymi z czasów studiów na Akademii Ekonomicznej wtedy na Wydziale Zarządzania na Marketingu i Zarządzaniu na specjalności Euromarketing. Kiedy zajęcia się zespoliły te na Studiach Doktoranckich, jak i na Studium Dziennikarskim to mogłem sobie pozwolić na chwile refleksji, że spełniam się na studiach i jest to ciekawy okres w życiu po ukończeniu Studiów Magisterskich na PWSTE w Jarosławiu – to jest Państwowej Wyższej Szkole Techniczno Ekonomicznej. Po zajęciach na Studium Dziennikarskim we Wtorek wracałem z Andrzejem Barciem tramwajem, a później autobusem do domu, Andrzej wracał do mieszkania do brata, a ja wracałem do akademika. Wiele rozmawialiśmy o studiach bo miał bogaty dorobek studiów, nauki i dziennikarstwa w radiu UJOT w Krakowie. Andrzej jest niesamowitą osobą, o pełnej energii do życia tego przy laptopie, jak i do rozmowy oraz wprowadza pełen emocji entuzjazm do życia. Na zajęciach z Ekonomii i Zarządzania można było zabłysnąć wiedzą i dostać dodatkowe punkty za wiedzę, czyli tak zwaną aktywność podczas zajęć. Na zajęciach z Ekonomii uzyskałem kilka razy plusy za aktywność i pokazanie swojej wiedzy z dziedzin Ekonomii, Mikroekonomii, Makroekonomii, Ekonometrii oraz z Polityki społecznej oraz Rynku pracy, a były to pojedyncze plusy jak i jednorazowo dostałem symboliczne 7 plusów i pół plusa za niesamowitą aktywność na zajęciach u pana Profesora Zbigniewa Stańczyka, u którego później podchodziłem do egzaminu z Ekonomii. Niezmiernie ważne były zajęcia z Zarządzania jako kierunku Studiów Doktoranckich na Wydziale Zarządzania starając się właśnie o tytuł Doktora nauk ekonomicznych (nauki o organizacji). Na spotkaniach z koleżankami i kolegami w kawiarence naprzeciw Uniwersytetu Ekonomicznego rozmawialiśmy poważnie i na odpowiednim poziomie, jak przystało na rangę studiów. Egzamin z Ekonomii na tych studiach miał się odbyć na konsultacjach, tak aby każdy miał czas podejść do egzaminu w terminach od Grudnia 2017 do Marca 2018. Uczęszczałem rzetelnie na zajęcia na Studiach Doktoranckich, które były bardzo ciekawe oraz na Studium Dziennikarskim, które były niezmiernie interesujące. Zbliżały się już Święte Bożego Narodzenia i ostatnie zajęcia w roku zarówno na Uniwersytecie Ekonomicznym jak i na Uniwersytecie Pedagogicznym i spotkaliśmy się jeszcze w kawiarence naprzeciw UEK-u. Odbyliśmy bardzo interesujące rozmowy na temat życia, tego co osiągnęliśmy, jak również o planach na przyszłość, przyszedł czas na Studia Doktoranckie, czyli zdobycie pewnego rodzaju stabilizacji emocjonalnej w życiu i uzyskaniu poczciwości psychologicznej i psychologicznej stabilizacji oraz uzyskania dystynkcji Doktora nauk ekonomicznych.  Po Nowym Roku 2018 już, mieliśmy już zajęcia zaliczające przedmioty i 25 Stycznia podszedłem do wypowiedzi z mojej pracy magisterskiej na temat bankowości elektronicznej w postaci prezentacji siebie na przedmiocie Dydaktyka Szkoły Wyższej i zaprezentowałem wycinek badań naukowych, a doszliśmy do wniosku po prezentacjach, że mieliśmy się podczas prezentacji tylko bliżej poznać, jak zasugerowała pani profesor prowadząca zajęcia. Uzyskałem ocenę Bardzo dobrą z przedmiotu Dydaktyka Szkoły Wyższej. Jeśli chodzi o egzamin z Ekonomii, to dałem sobie dłuższy czas na przygotowanie się do egzaminu, czyli aż do 23 Marca 2018, ale o tym za chwilę… Wszystkie wpisy w Indeksie Doktoranta były rozplanowane na cały rok czasu. Do egzaminu z Ekonomii przygotowywałem się od Grudnia 2017 i miałem rozplanowane przypomnienie założeń Mikroekonomii, Makroekonomii oraz Ekonometrii, jak również założeń Polityki społecznej i Polityki rynku pracy aż do 23 Marca 2018, o których uczyłem się na studiach magisterskich jeszcze na Akademii Ekonomicznej w latach 2000 do 2006. Powtarzałem całość Ekonomii z książki Begg’a, czyli Mikroekonomię oraz Makroekonomię, jak również z książki Samuelsona. Przeglądnąłem obliczenia z Ekonometrii, czyli 160 typów zadań z tego przedmiotu, których to obliczeń dokonałem w 2003 roku. W Listopadzie 2017 roku uczestniczyłem jeszcze w konferencji Open Eyes Economy Summit, jak również w Grudniu 2017 uczestniczyłem w konferencji Code Europe in Programming. Na Maj 2018 roku miałem już zaplanowane wzięcie udziału w Międzynarodowej Konferencji Zarządzania na UEK, czyli mojej macierzystej uczelni, na której w sumie studiowałem na studiach magisterskich, tak aby w sumie później po czasie być na Studiach Doktoranckich. W Maju odbyła się również konferencja Code Europe in Programming, w której również uczestniczyłem. Egzamin z Ekonomii ustaliłem z prowadzącym Prof. Zbigniewem Stańczykiem na wcześniejszych konsultacjach na dzień 23 Marca. Jeszcze tydzień przed egzaminem miałem przygotowane już notatki z obliczeń z Ekonometrii w dwóch dużych zeszytach wielkości A4 oraz miałem wydrukowane większość założeń z Ekonomii, czyli głównie z Mikroekonomii, jak również z Makroekonomii i z Teorii Gier. Do egzaminu przygotowywałem się skrupulatnie i miałem świeży umysł codziennie, aby sprostać egzaminowi z Ekonomii właśnie na Studiach Doktoranckich. W dniu egzaminu w Piątek 23 Marca 2018 przygotowałem garnitur na egzamin i białą koszulę oraz płaszcz Banana Republic koloru czarnego i wypastowałem półbuty. Egzamin miałem ustalony na godzinę 19.00, a tego dnia miał być wieczorem rozgrywany towarzyski mecz piłki nożnej Polska – Nigeria, którego transmisja była na TVP1, a komentatorem meczu miał być znany polski dziennikarz sportowy Dariusz Szpakowski. Wieczorem około godziny 17.00 byłem już ubrany w garnitur i przeglądałem jeszcze wydrukowane kserówki z Ekonomii i włożyłem do czarnej torby, którą dostałem od rodziców na Studia Doktoranckie typu teczkówka, drugą taką torbę dostałem od mojego szwagra Pawła Siuty z firmy Henkel. Przeglądałem jeszcze magazyn Economist, a właściwie jest to tygodnik i czytałem po angielsku najlepsze artykuły z dziedziny Ekonomii. Właściwie stwierdziłem sam w sobie, że jestem bardzo dobrze przygotowany na podejście do egzaminu z Ekonomii. Pojechałem na uczelnię i podszedłem do pokoju, w którym odbywały się konsultacje z Ekonomii u pana Prof. Zbigniewa Stańczyka. Zdjąłem płaszcz i zapukałem do drzwi. Wszedłem do pokoju i ukłoniłem się panu profesorowi, po czym napomknąłem, że chciałbym podejść do egzaminu z Ekonomii na Studiach Doktoranckich. Właściwie była już godzina 19.00 i podszedłem do egzaminu. Pan profesor poprosił mnie abym usiadł i zaczął zadawać pytania, dostałem pytanie z Teorii Gier, o grach o sumie zerowej i niezerowej. Odpowiedziałem na pytanie wyczerpującą odpowiedzią. Drugie pytanie miałem z Instytucjonalizacji organizacji, jako jednostki ekonomicznej. Wtedy to właśnie przedstawiłem obliczenia ze studiów magisterskich z Akademii Ekonomicznej jeszcze, czyli dwa zeszyty A4 z obliczeniami z Ekonometrii, czyli około 160 różnych typów zadań z obliczeniami. Pan profesor był pełen podziwu i powiedział mi dziękuję bardzo zdał pan egzamin z Ekonomii na Studiach Doktoranckich i  uzyskuje pan ocenę Celującą. Poprosił mnie jedynie, abym był bardziej otwarty na odpowiedzi i swobodnie i pewnie mówił, bo wie, że wiem wszystko, tylko trzeba swobodnie przedstawić odpowiedzi. Wewnętrznie byłem uradowany i podziękowałem za uzyskanie oceny Celującej z Ekonomii i wyszedłem z sali po czym zobaczyłem wpis w Indeksie Doktoranta ocena Celująca, czyli 5.5 lub też Plus Bardzo dobry, bo do średniej ze studiów taka ocena jest wliczona. Po czym ubrałem płaszcz i wziąłem torbę typu teczkówka i wróciłem do Akademika „Merkury”. A był to już 23 Marca 2018 roku, czyli w sumie trzeci dzień Wiosny i było już przyjemnie, w miarę ciepło na zewnątrz. Tydzień wcześniej brałem udział w konferencji Invest Cuffs 2018, czyli konferencji poświęconej inwestycjom na platformach Forex i w ogóle inwestycjom na rynkach międzynarodowych. Ocena Celująca z Ekonomii była takim preludium do Studiów Doktoranckich, gdyż jest to najwyższe uznanie dla mojej wiedzy z Ekonomii, czyli połączonych działów, Mikroekonomii, Makroekonomii, Ekonometrii, Teorii Gier, a także Polityki społecznej i Polityki rynku pracy. Jest to podsumowanie mojej długoletniej pracy nad sobą pod kątem wiedzy z Ekonomii, a tutaj starając się o tytuł Doktora nauk ekonomicznych (nauki o organizacji). Po zdanym egzaminie z Ekonomii byłem napełniony pełnym optymizmem na dalszy ciąg Studiów Doktoranckich. W międzyczasie rozgrywałem turnieje bilardowe w klubie Billkros w Jarosławiu, gdyż jest to moje wielkie zamiłowanie do tej dyscypliny sportowej. Przyjeżdżałem do rodzinnego Jarosławia i brałem udział w turniejach,
a dokładnie w serii turniejów Billkros Cup do turnieju Masters.

Tags: No tags

Add a Comment

Your email address will not be published. Required fields are marked *