Jarosław, dn. 29.10.2022 Historia mojej pracy w State Street Bank International GmbH oraz mieszkania w pokoju przy Czerwonych Makach w Krakowie (State Street – 10.05.2021 – 31.12.2021 i w mieszkaniu przy Czerwonych Makach 1.07.2021 – 30.06.2022)

Po udanej rozmowie – Interview o pracę w ‘State Street Bank International’ GmbH z konsultantką ze Stanów Zjednoczonych dostałem potwierdzenie,  że uzyskałem pracę w tym banku w Krakowie. Uzyskałem potwierdzenie w formie: ‘You have got the job’ – co znaczy ‘uzyskał Pan pracę’. Ja odpowiedziałem – ‘Thank You very much’ – ‘Dziękuję bardzo.’ Pracę miałem podjąć i podjąłem dnia 10 Maja 2021 i od tego dnia pracowałem w korporacji State Street. Na początku ustaliłem telefonicznie kody dostępu do systemu operacyjnego banku State Street, którym to systemem był DaaS. Rozmawiałem mianowicie z menedżerem Przemkiem Wojciechowskim , który był menedżerem całego team’u niemieckiego. Również odbyłem rozmowę z AVP Menedżerem Piotrkiem Wąsikiem, który był menedżerem przy wice prezydencie State Street banku w Krakowie. Już pracując na DaaS’ie miałem szkolenia z Associate, czyli partnerką w team’ie Magdą Wójcik. W team’ie pracowała również Monika Sobolewska z Rzeszowa, absolwentka Prawa na Uniwersytecie Jagiellońskim w Krakowie oraz Senior Associate, czyli partner Senior Tomek Imbir oraz Olga Trapkowska, jako Associate. Drugim AVP Menedżerem w filii banku State Street w Gdańsku i jednocześnie w team’ie włoskim był Marco Buccino, który operował team’ami właśnie z Gdańska, a pochodził z miasta Puglia we Włoszech. Pierwsze dni wyglądały tak, że logowałem się na DaaS’a o godzinie 9.00 codziennie od Poniedziałku do Piątku i rozpoczynałem dzień od rozmowy na czacie z menedżerem Przemkiem oraz z Tomkiem Imbirem oraz Magdą Wójcik, którzy mnie szkolili w różnym zakresie czasowym i merytorycznym. Praca miała być wykonana w czasie od 9.00 do godziny 17.00 i później wolne. Miałem przyswoić i opanować szereg instrukcji klienta banku State Street ze Stanów Zjednoczonych w Niemczech, gdzie klient zakupywał lub sprzedawał fundusze będące w obrocie w State Street o różnych czterocyfrowych kodach oznaczających dany fundusz inwestycyjny, będący przedmiotem inwestycji. W pierwszych tygodniach miałem spotkania na czacie i na rozmowach grupowych z menedżerem oraz współpracownikami. Bardzo bliską przyjaciółką okazała się Monika Sobolewska, która bardzo dokładnie wykonywała funkcje związane z funduszami i instrukcjami, a znała dosyć dobrze nie tylko język angielski, ale również język niemiecki.

Od 1 Lipca 2021 podnająłem pokój w mieszkaniu przy ulicy Czerwone Maki w Krakowie tuż za osiedlem Ruczaj w południowo – zachodniej części miasta Krakowa. Za podnajem pokoju płaciłem 800PLN plus media wysokości 120PLN miesięcznie, jako zadatek na te media i późniejsze wyrównanie. Razem podnajęcie pokoju wynosiło 920PLN miesięcznie. Mieszkanie znajdowało się w odległości około 300 metrów od pętli tramwajowej i autobusowej przy Czerwonych Makach w Krakowie. Wprowadziłem się do pokoju w podnajętym mieszkaniu. Pokój był przestronny, niewielki, a jednocześnie na tyle duży, aby pomieścić się tam z laptopem oraz ubraniami. Na skład pokoju wchodziło łóżko, biurko z krzesłem oraz dwie szafy, jedna szafa na ubrania wierzchnie i koszule oraz druga szafa z półkami na koszulki i bluzy oraz inne ubrania. Przyjechałem z kilkoma torbami z ubraniami i torbą na laptopa z moim sprzętem – komputerem, którym był laptop HP Pavillion. Miałem w pobliżu supermarket Lidl oraz sieć sklepów w tym apteka oraz drogerię Rossmann. Kilka przystanków wcześniej znajdował się supermarket Kaufland, a przy przystanku Kapelanka również znajdował się kolejny już drugi supermarket Kaufland, przemianowany z supermarketu Tesco, która to sieć wyszła z Polski. Najbliżej mieszkania znajdował się sklep osiedlowy Lewiatan, niewielkiej wielkości sklep z artykułami spożywczymi podstawowymi oraz innymi produktami przemysłowymi w niedużej ofercie produktowej. Bilet miesięczny MPK, który umożliwiał miesięczną jazdę tramwajem oraz autobusem kosztował 146PLN, a miałem już wykupiony od pierwszego miesiąca pracy w State Street Bank International GmbH. Na początku jeździłem do Krakowa do siedziby korporacji State Street przy ulicy Gen. Zielińskiego jadąc tramwajem o numerze 52 od Dworca Kraków Główny przy ulicy Lubicz lub od Rynku w Krakowie, spod Teatru Bagatela lub od Kościoła Ojców Dominikanów przy ulicy Grodzkiej tramwajem o numerze 18. Do pracy jeździłem we Wtorki i w Czwartki dostosowując się do pracy w korporacji State Street Bank International GmbH. Budynek State Street Bank przy ulicy Gen. Zielińskiego to cztero – piętrowy wieżowiec przeszklony na niebiesko hartowanymi, grubymi szybami z terasem na ostatnim piętrze oraz z placem z ławkami na dachu budynku. W team’ie w pierwszych dniach pobytu w Krakowie w State Street znajdowałem się bardzo dobrze, rozmowy o pracy przy komputerze oraz o wykonaniu kolejnych testów po angielsku na podstawie materiałów z danych tekstów oraz filmików pilotażowych na różne tematy korporacyjne to jest funduszy, akcji, obligacji, derywatyw ogólnie i szczegółowo. Pojechałem również na ulicę Juliusza Słowackiego 64 na badania do LuxMedu, aby sprawdzić swój wzrok, słuch oraz inne badania i rozmowa z lekarzem medycyny pracy, czy mogę pracować przy komputerze powyżej 4 godzin dziennie z dużym przepływem informacji przy pozycji siedzącej przy komputerze, a dostałem pozwolenie na taką pracę na 3 lata naprzód i to właśnie w State Street, bo to były badania pod tą dokładnie pracę. W pierwszych czterech tygodniach jeżdżąc do Krakowa pociągiem do pracy we Wtorki i w Czwartki w miesiącu Czerwcu poznałem szereg ludzi tam pracujących, a dokładnie Wice – Prezydenta Tomka Brończyka oraz Managing Director – czyli Dyrektor Zarządzającą Karolinę Bartosik. Spotkałem wiele osób, były to osoby z Grecji, Niemiec, Mołdawii, Indii, Nepalu, Rosji, Ukrainy, Omanu. Wiele osób przyjechało do Krakowa z Polski, aby podjąć pracę w korporacji State Street i tutaj  zamieszkało właśnie w mieście Krakowie. Korporacja State Street działa w Krakowie i w Gdańsku od 2007 roku. W Krakowie działa wiele korporacji tego typu i centrów rachunkowościowo – rozliczeniowych, które zajmują się finansami korporacji międzynarodowych. Bardzo miło było poznać właśnie Tomka Brończyka, jako Wiceprezydenta oraz Dyrektor Zarządzającą Karolinę Bartosik. Rozmawialiśmy, ja z Tomkiem Brończykiem o podnajęciu mieszkania i czy już zadomowiłem się w Krakowie i jak wygląda współpraca w zespole i jak po rozmowie z poznanym AVP menedżerem Piotrkiem Wąsikiem, który był jednym z założycieli korporacji State Street Bank International GmbH w Krakowie i później otwarciu biura w Gdańsku. Poznałem również Dyrektor Zarządzającą Karolinę Bartosik i rozmawialiśmy właśnie na temat zdjęcia, które zrobiliśmy całemu zespołowi obecnych pracowników po powrocie do pracy z pracy zdalnej po czasie Covid-19. Poprosiłem Karolinę o przesłanie zdjęć na moje konto e-mailowe, a dokładnie na moją skrzynkę pocztową firmową. Porozmawialiśmy trochę i zapytała się, czy jestem naprawdę Wojciechem Urbańskim i odpowiedziałem, że tak i powtórzyłem, że jestem Wojciech Urbański, bo znałem mianowicie setki studentów na Akademii Ekonomicznej w Krakowie, z czasów studiów, a Karolina właśnie tam chyba studiowała. Wymieniliśmy się e-mailami i rozmawialiśmy o pracy w State Street Bank International GmbH właśnie. W State Street zadomowiłem się i pomimo pracy hybrydowej, to znaczy w domu lub w biurze, a co za tym idzie, że nie wszyscy pracownicy pojawiali się w biurze, to była bardzo miła atmosfera. Menedżer AVP Piotrek Wąsik organizował lunch’e biurowe za pomocą e-maili i o 13.30 codziennie szliśmy na 4 piętro lub jechaliśmy windą na lunch na taras jak było ciepło, a później już we Wrześniu, gdy było chłodniej to wewnątrz w Sali dedykowanej właśnie na spożywanie posiłków. Mieliśmy bardzo miłe rozmowy, a w szczególności dojścia do naszego team’u Adriana Thomasa z Konstancy w Niemczech, Niemca, który studiował Ekonomię na Uniwersytecie w Konstancy, którą ukończył z najlepszymi wynikami, a później tuż po studiach podjął pracę na praktykach w Boschu. Pracował tam przez pół roku w dziale Marketingu, a później właśnie trafił do State Street Bank w Krakowie, jako znający język niemiecki, właśnie do team’u niemieckiego. Adrian dołączył do zespołu w Październiku i chodząc ze wszystkimi na lunch rozmawialiśmy po angielsku i ja odważyłem się przejść trochę na język niemiecki i Adrian powiedział mi, że nieźle władam językiem niemieckim. Mieliśmy rozmowę o sytuacji ekonomicznej na Świecie, a dokładnie o mikro chipach, które były produkowane w Chinach, a w sytuacji Covid -19 produkcja została wstrzymana. Adrian władał dobrym angielskim British z bardzo dobrym akcentem i wymową. Jak na Uniwersytet w Konstancy i Ekonomię, którą tam studiował i był perfekcjonistą. Powiedział, że zwiedzał już Kraków i był na Kazimierzu, gdzie znajdowało się ‘Getto żydowskie’ oraz na Cmentarzu Rakowickim, oprócz Rynku oczywiście i Wawelu. Powiedziałem, żeby na Wawel wybrał się z dziewczyną, bo Wawel jest bardzo piękny, jako miejsce rezydowania królów Polski do przeniesienia stolicy Polski do Warszawy. Zapytałem się, czy podoba mu się Warszawa, powiedział, że tak. Wiedział o niesnaskach pomiędzy Krakusami i Warszawiakami w Polsce. Kraków zrobił na nim niesamowite wrażenie i wybierał się jeszcze do Zakopanego w góry. Powiedział, że chciałby zobaczyć Kasprowy Wierch i wyjechać tam kolejką linową. Porozmawialiśmy o Ekonomii i o rynkach międzynarodowych akcji i finansowych. Bardzo dużo wiedział o rynku unijnym, a w szczególności niemieckim, a także francuskim oraz o polskim rynku korporacji, akcji spółek giełdowych wiedział również wiele. Ja przedstawiłem się Adrianowi, jako Doktorant Uniwersytetu Ekonomicznego w Krakowie i powiedziałem, że uczestniczyłem już w 6 – ściu konferencjach i uzyskałem ocenę Celującą z Ekonomii oraz Bardzo dobrą z Zarządzania, a także Bardzo dobrą z Dydaktyki Szkoły Wyższej oraz z Zarządzania Strategicznego i Zarządzania Marketingiem. Podczas Studiów Doktoranckich byłem również słuchaczem Studium Dziennikarskiego na Uniwersytecie Pedagogicznym w Krakowie. Powiedziałem Adrianowi, że bardzo podoba mi się dziennikarstwo i mam zamiłowanie do dziennikarstwa telewizyjnego, prasowego, a także radiowego, w tej kolejności. Powiem szczerze, że rozmowy z Adrianem na temat Ekonomii oraz na temat finansów i korporacji międzynarodowych unijnych i ogólnoświatowych były na bardzo wysokim poziomie i podczas lunch’ów wymieniliśmy się wiedzą na te tematy. W międzyczasie do team’u dołączyła Ula i w sumie spędzaliśmy wiele czasu w team’ie na rozmowach na tematy pracy oraz na tematy o Polsce i o Niemczech podczas lunch’ów. Powiedział, że praca w State Street Bank International GmbH bardzo mu się podoba i jest to druga praca, bo pół roku spędził w Bosch’u w Niemczech. W czasie pracy w State Street, prawie codziennie jechałem tramwajem o numerze 22 do Łagiewnik, do Sanktuarium Siostry Faustyny oraz Bazyliki Miłosierdzia Bożego w Łagiewnikach poświęconym przez Świętego Papieża Polaka Jana Pawła II. Modliłem się tam na mszy prawie codziennie o godzinie 18.00. Pracę kończyłem o godzinie 17.00 i trafiałem zawsze na tramwaj po godzinie 17.20. Zapalałem zawsze świeczkę lub świeczki w wielu intencjach, o które się modliłem właśnie w Łagiewnikach. Wracałem do mieszania o godzinie 19.20 mniej więcej, wracając tramwajem 22 i na Kapelance przesiadałem się na tramwaj o numerze 18 lub 52. W mieszkaniu zadomowiłem się, a było to mieszkanie złożone z 3 – ech pokojów oraz kuchni i łazienki. W Sierpniu mieszkała w jednym pokoju studentka Uniwersytetu Oxford Wydziału Biogenetyki w Wielkiej Brytanii. Studentka pochodziła z Grójca pod Warszawą, a miała na imię Ania. Zawsze wieczorem rozmawialiśmy i spędzaliśmy miło czas w kuchni przygotowując kolację. Ania powiedziała mi wiele o Uniwersytecie w Oxfordzie, a dokładnie o studiach na Wydziale Ekonomii tegoż Uniwersytetu. Jednego wieczoru kupiłem wino dobrej marki i napiliśmy się w literatce trochę dobrego wina oraz po ciastku. Mieliśmy bardzo miłe rozmowy o życiu i o uczelniach, o studiach, o kierunkach studiów oraz o życiu studenckim. Na pożegnanie po miesięcznym pobycie na praktykach na Wydziale Biogenetyki Uniwersytetu Jagiellońskiego w Krakowie kupiłem Anii – 3 róże – piękne czerwone róże i pocałowałem Anię z podziękowaniem za miłe rozmowy. Ania wyjechała na Uniwersytet Oxford, aby podjąć kolejny rok studiów na Wydziale Biogenetyki. W tym czasie jeździłem tramwajem do kościoła Zesłania Ducha Świętego na Ruczaju na mszę, oprócz tego, że jeździłem do kościoła w Łagiewnikach. Wieczorami po pracy jechałem do Kauflandu na zakupy spożywcze. Po pracy czasami jeździłem do  ‘Galerii Krakowskiej’ do ‘Empiku’, aby zobaczyć książki, które tam można kupić. Siadałem czasami w kawiarence ‘Starbucks’, aby napić się kubka dobrej kawy Americano lub Caffee lattee. Zakupiłem w ‘Empiku’ szereg książek w tym były to „Gambit Królowej”, „Ostatni bastion umysłu – Garri Kasparow”, „Dżentlemen w Moskwie”, „Rodzina Wedlów”, a także kilka innych mniej znanych książek. Na mszy w Łagiewnikach zapalałem świeczki w intencjach, a czasami było to nawet 10 świeczek i modliłem się w tych intencjach podczas mszy i za rodzinę i za pracę, a także za zdrowie w intencjach do Świętego Jana Pawła II – papieża Polaka również. Również podczas pracy w State Street poznałem Ioannisa Xifaras’a z Aten z Grecji. Przeprowadziłem z nim bardzo ciekawe rozmowy na temat pracy w State Street oraz innych stanowisk pracy w życiu, a także na temat jego studiów na Wydziale Ekonomii Uniwersytetu w Atenach. Ioannis podjął studia licencjackie w roku 2004 i miał tam podczas tych studiów przedmioty zaliczone z Mikroekonomii, Makroekonomii oraz Ekonometrii, czyli podobnie jak ja na Akademii Ekonomicznej wtedy. Na studiach magisterskich obronił się w roku 2018 z pracy napisanej na temat bankowości. W 2013 roku odbył praktyki zawodowej na rzecz Armii Greckiej w dziale rachunkowości również. Staż wojskowy trwał przez 10 miesięcy. Podczas życia Ioannis borykał się ze znalezieniem pracy w Atenach i szukał pracy nawet jako ubezpieczeniowiec oraz dając lekcji z case’ów , czyli przypadków. W Lipcu 2021 roku podjął pracę w State Street w Krakowie i pracuje tam do teraz. Rozmawialiśmy na temat jego rodziny. Tato zmarł mu 7 lat temu. Posiada 2 domy i jeden podnajmuje. W Atenach mieszka z mamą, która ma małego pieska, jako najlepszego przyjaciela człowieka. Jego brat pracuje w Polsce również, gdyż podobnie jak w jego przypadku ciężko mu było podjąć pracę w Atenach w Grecji. Powiedział, że podczas Covid -19 biznes w Grecji upadł. Obłożenie hoteli i restauracji w Grecji, z czego ten kraj słynie to około 20% stanu sprzed czasu Covid -19. Ciężko jest o pracę i ludzie chwytają się dowolnej pracy, która jest na rynku. Kraj tonie w długach. Zadłużenie państwa greckiego to około 180% PKB Grecji. Ioannis Xaviris podjął pracę w State Street Bank International GmbH, gdyż jest specjalistą od derywatyw, czyli wszystkich składowych rynku finansowego i giełdowego. Podsumowaliśmy rozmowę, a mówił dosyć dobrze po angielsku z typowym dla Greków akcentem i wymową angielską, mocno, dźwięcznie i przyjemnie, spuentowaniem: ‘Two houses, no job, no benefits’ like in the movie with Michael Douglas ‘Wall Street Money never sleeps’ – czyli w tłumaczeniu na polski: ‘’Dwa domy, bez pracy, bez korzyści, podobnie jak w filmie z Michaelem Douglasem ‘Wall Street – Pieniądz nigdy nie śpi’’. Podczas pracy w State Street przeprowadziłem wiele rozmów z osobami, które albo studiowały na Uniwersytecie Ekonomicznym w Krakowie albo na innych uczelniach, a które zamieszkały w tym królewskim mieście. Prowadzą życie codzienne, chodząc na fitness, robią zakupy w supermarketach, wracają do mieszkań, oglądają telewizję w wolnym czasie, słuchają radia, podróżują albo komunikacją miejską, albo samochodem do pracy i z pracy. Praca w korporacji nie jest obciążająca, jest przyjemna i dzięki niej można żyć na odpowiednim poziomie życia. W mieszkaniu mniej więcej od Sierpnia zamieszkała Magda pracująca w Shell’u oraz w drugim pokoju od Października zamieszkał Sebastian pochodzący z Radymna, który ukończył studia inżynierskie na kierunku budowa mostów na Politechnice Krakowskiej. Bardzo przyjemnie się z nimi mieszkało, aż do 7 Marca 2022, kiedy to przyjechałem z powrotem do domu w moim rodzinnym mieście Jarosławiu. Magda była również w ramach pracy na kilkutygodniowym pobycie w Kuala Lumpur, jako stolicy Malezji, a Sebastian już na studiach pracował w firmie projektującej mosty.  Aż do 7 Marca jeździłem tramwajem 52 lub 18 do przystanku Kapelanka i przesiadałem się na tramwaj o numerze 22 i jechałem do Łagiewnik na mszę lub na Ruczaj do kościoła Zesłania Ducha Świętego na mszę albo o 7.00 rano albo na godzinę 18.00. Wiele pracowałem przy komputerze tym razem na laptopie HP Elite Book, a miałem dwa laptopy, bo pozostał mi jeszcze laptop HP Pavillion. Czasami jeździłem do Galerii Krakowskiej tramwajem o numerze 52 i tam przeglądałem książki z ‘Empiku’, a jeszcze innymi razem jechałem tramwajem na ulicę Dominikańską, a właściwie Grodzką i tam szedłem na mszę do kościoła Ojców Dominikanów oraz szedłem pomodlić się do kościoła Mariackiego. Na ulicy Stolarskiej, gdzie się znajduje konsulat amerykański, francuski oraz niemiecki poszedłem nawet raz, aby zjeść bardzo dobrą pizzę w pobliskiej pizzerii ze szklanką Coca – Coli. Jednego razu poszedłem do ‘Fabryki Czekolady Wedla’, aby napić się szklanki gorącej czekolady, zjeść porcję lodów oraz zamówiłem również bardzo dobrą sałatkę grecką, a przy okazji kupiłem jedno opakowanie ‘Ptasiego mleczka’, jako afiszowanego produktu Wedla. Na Sylwestra, którego spędziłem sam zakupiłem w supermarkecie Lidl jedną butelkę szampana Martini oraz vermut Martini Bianco, dwa piwa Carlsberg oraz Heineken oraz ciastka w sklepie w Kauflandzie, a były to WZ-etki, kremówki oraz tiramisu. Oglądałem filmy na kanale Youtube oraz na platformie Netflix. Miałem również wykupiony abonament miesięczny na kilka kanałów telewizyjnych na laptopie TVP1, TVP2, Polsat, TV4 oraz Kino Polska na których to właśnie oglądałem noc sylwestrową. Sylwestra oglądałem przełączając kanał TVP1 oraz Polsat. Zima, która nadeszła, była przyjemna i nie aż taka mroźna. Nasypało trochę śniegu, a na ulicach była warstwa lodu i śniegu i poranne przymrozki. Na Sylwestra na Stary Rok i na Nowy Rok poszedłem do kościoła w Łagiewnikach i na Ruczaju do kościoła Zesłania Ducha Świętego. Ludzie modlili się wytrwale, wymawiając wszystkie elementy mszy świętej, a także śpiewając kolędy świąteczne, wigilijne. Okres śpiewania kolęd trwał do 2 Lutego i uczęszczałem do kościoła nie tylko w Niedzielę, ale również w tygodniu. Miałem cały czas wykupiony miesięczny bilet MPK na komunikację miejską miasta Krakowa za 146PLN i był to koszt mieszkania w Krakowie oprócz czynszu za mieszkanie, który musiał być wypełniony. W Lutym zaczynała się Olimpiada Zimowa w Pekinie w Chinach, którą to oglądałem na kanale TVP1 i TVP2 na przemian. W szczególności liczyłem na polskich skoczków narciarskich, a także na kilku innych sportowców, zarówno kobiet, jak i mężczyzn. Cała Olimpiada Zimowa trwała dwa tygodnie i była niesamowita i pełna wrażeń oraz ciekawych wyników, zaskoczeń i niespodzianek. Jak na takie widowisko, które odbywa się raz na 4 lata na przemian z Olimpiadą Letnią, jest to niesamowity czas wrażeń wizualnych, a także ciekawych wyników, czas bicia rekordów olimpijskich. Dnia 7 Marca przyjechałem do Jarosławia, a mieszkanie miałem podnajęte do 30 Czerwca 2022. Miałem opłacone miesiące do końca Czerwca i szukałem pracy po tym jak nie sprostałem zadaniom całego procesu niemieckiego w State Street Bank International GmbH. W międzyczasie miałem rozmowę kwalifikacyjną po niemiecku do ABB na pozycję Konsultant HR, czyli zasobów ludzkich oraz do Shell’a na pozycję Payable Credit Consultant, a także na pozycję Finance Consultant do korporacji Guarate. Przeszedłem rozmowy dosyć dobrze w języku niemieckim, odpowiadając na normalne sytuacje życia codziennego i zostałem pochwalony za dobre wypowiedzi. Pracy jednak nie dostałem, ze względu na brak doświadczenia w finansach, a także w dziale HR, czyli zasobów ludzkich. Jeśli chodzi o ilość sytuacji i przeżycia różnych sytuacji w ciągu każdego dnia, to było trochę tego wszystkiego i czerpałem garściami z zadowolenia z tych sytuacji, a ciągu wydarzeń od dnia 10 Maja 2021, czyli dnia podjęcia pracy w State Street Bank International GmbH, poprzez cały okres pracy, aż do dnia zrezygnowania z prowadzenia moich usług i wykonywania pracy przeze mnie i jeszcze pobyt do kilku miesięcy później po Nowym Roku 2022 był niesamowity i byłem bardzo zadowolony z tego czasu.

Tags: No tags

Add a Comment

Your email address will not be published. Required fields are marked *